Decoratore - po jaśniejszej stronie życia!
Decoratore - po jaśniejszej stronie życia!
Lampy to nieodzowne punkty wystroju naszych wnętrz. I chociaż wciąż ich główną funkcją jest rozpraszanie mroku, nie sposób nie zauważyć ich funkcji estetycznych i dekoracyjnego potencjału. Przy zakupie lamp należy więc mieć zawsze na uwadze to, do jakiego pomieszczenia trafią i kiedy będą używane.
 
Nasze zapotrzebowanie na światło jest bowiem zupełnie inne w salonie, w którym organizujemy spotkania i oglądamy telewizję, w sypialni, gdzie na dobranoc pogrążamy się w lekturze albo w łazience, która jest naszym własnym, domowym spa. Jak dobrać lampy, by efekt finalny był i estetyczny, i niezwykle użyteczny? Oto nasz krótki przewodnik!
 

Salon/pokój dzienny

Pokój dzienny

Misja salonowych lamp jest dość skomplikowana. Muszą one bowiem z jednej strony zdecydowanie podkreślać charakter wnętrza, jego umeblowanie i dominującą kolorystykę, z drugiej zaś dbać nie tylko o nasz komfort, ale i zdrowie. Okuliści już od wielu lat apelują, by nie oglądać naszych ulubionych seriali, ligi mistrzów lub kreskówek w ciemnościach. Bo choć mrok buduje nastrój, jednocześnie wywołać może problemy z wzrokiem.

Dlatego też, aby ograniczyć kontrast, za którym nasze oczy nie przepadają, dobrze jest umieścić np. stojącą lampę tuż obok odbiornika lub powiesić kinkiet na ścianie za telewizorem. Jeśli salon dodatkowo pełni rolę pracowni i czytelni, nie obejdziemy się bez stojących lamp stołowo-biurkowych. Lampa, przy której piszemy, odrabiamy szkolne zadania lub oddajemy się naszemu hobby, np. majsterkowaniu lub składaniu modeli, powinna stać po lewej stronie blatu jeśli jesteśmy praworęczni lub prawej, gdy piszemy ręką lewą. A jeśli już uporamy się z pracą lub lekturą, dobrze jest poświęcić uwagę także estetycznej stronie naszego salonu.

Przyciemniony kąt lub ściana, w której znajduje się nisza, zyska zupełnie inny, świeższy wygląd, jeśli pojawi się tu lampa z chromowaną, błyszczącą podstawą bądź geometrycznym motywem. Z kolei wisienką na naszym salonowym torcie będą punkty świetlne, mające na celu podkreślenie wyglądu i lepszą prezentację drobnych dzieł sztuki, bibelotów czy malowideł. Znakomicie nadają się do tego plafony lub lampy stojące, przy założeniu, że sięgają dokładnie do wysokości półki, regału lub ramy naszego ulubionego obrazu.

Jadalnia

Jadalnia

Jak do tej pory nikt nie wymyślił lepszego wariantu, jak oświetlenie jadalni przy użyciu żyrandola lub innej ozdobnej, kunsztownie wykonanej lampy wiszącej. Źródło świata najlepiej jest ustawić centralnie, tuż nad stołem, dzięki czemu równomiernie oświetlimy wszystko, co zamierzamy spałaszować.

Przy montażu naszego żyrandola musimy jednak pamiętać o jednej prostej, ale ważnej zasadzie – średnica lampy musi być właściwie dobrana. W małej jadalni zbyt duża iluminacja może nam przecież odebrać apetyt i zabić swojską atmosferę, za słaba zaś sprawi, że będziemy musieli wytężać wzrok, by zobaczyć, co mamy na talerzach. Niezwykle ważna jest też wysokość zawieszenia światła. By lampa nie przesłaniała nam widoku, a przy tym dobrze oświetlała stół, powinna wisieć 75-90 cm nad stołem. Rekomendowana moc wszystkich żarówek to od 200 do 400 watów.

Sypialnia

Sypialnia

Jeśli w naszej świątyni Morfeusza nie mamy sufitowego oświetlenia lub po prostu szukamy innych rozwiązań, sprawę skutecznie załatwi wprowadzenie do pomieszczenia jednej lub dwóch lamp podłogowych. Zagwarantują one wystarczająca ilość luksów, a jednocześnie nie będą nas „gotować” tak, jak oświetlenie górne.

Uwaga! Aby w nasza sypialnia była przestrzenią relaksu, lampy powinny być mniejsze niż te, jakie mamy w salonie. Ważny jest także kolor światła, bo o ile mieszanie kolorów dobrze sprawdzi się w salonie, w którym jesteśmy aktywni – bawimy się lub pracujemy, przed snem lepiej wyciszą nas te akcenty, które współgrają z ogólną kolorystyką.

Kinkietowy zawrót głowy

 

Kinkiety

Okazały, ozdobny żyrandol nie pasuje do wszystkich pomieszczeń choćby ze względu na swoje spore gabaryty. Są jednak takie rodzaje oświetlenia, która sprawdzą się niemal wszędzie. Kinkiety, bo o nich tu mowa, to niezwykle uniwersalne i funkcjonalne rozwiązanie, zdające każdy egzamin.

Kinkietowe oświetlenie boczne, umieszczone na wysokości ok. 160 cm (w przypadku światła góra-dół) lub 180 cm (światło ogólne), znakomicie uzupełnia bowiem np. centralnie umieszczone lampy sufitowe, nie wchodząc im przy tym w paradę. Misja kinkietów to bowiem przede wszystkim doświetlanie tych miejsc, w których główne, najczęściej górne źródła światło to za mało. Poza tym, dzięki wielu oryginalnym kształtom, stylom i motywom znakomicie dekorują, przez co pozwolą dodać uroku i sypialni, i salonowi, a nawet… łazience!

Wybierając kinkiet do łazienki pamiętajmy jednak o specyfice tego pomieszczenia (duża wilgoć!) i wybierzmy wzór odporny na zabrudzenia i zacieki. Na tym jednak nie kończą się pomysły na kinkiety. Ten rodzaj lamp z powodzeniem może nam bowiem oświetlać elewację zewnętrzną. Jeśli chcemy rzucić trochę światła na nasz taras czy bramę garażową, kinkiet to jest to, czego nam trzeba!

3 kroki do wyboru lampy

3 kroki do wyboru lamp

Kiedy więc zostaniemy postawieni przed wyborem lamp do naszego mieszkania, miejmy na uwadze trzy najważniejsze kwestie. Pierwszą i najważniejszą jest nasze zdrowie – tam, gdzie dużo czytamy, oglądamy telewizje lub siedzimy przy komputerze, nie może brakować iluminacji. Aby nie popsuć sobie wzroku i nie narażać oczy na zbyt duży wysiłek, nie szczędźmy luksów. Romantyczny, przytulny półmrok zostawmy sypialniom!

Druga sprawą jest ergonomia i szeroko rozumiana użyteczność. Zanim zamontujemy kinkiety, zastanówmy się dwa razy, czy właściwie wybraliśmy ich wysokość, dzięki czemu optymalnie doświetlą nam pomieszczenia. To samo tyczy się także koloru światła – jeśli marzy nam się pomieszczenie, w który będziemy mogli się zrelaksować lub po prostu skupić, unikajmy kolorystycznego chaosu, który prowadzić może nawet do rozdrażnienia.

Ostatnim punktem na naszej liście – także bardzo istotnym! – jest estetyka. Jeden nietrafiony akcent może przecież zrujnować najbardziej misterny plan dekoracji. W jadalni, która urządziliśmy w minimalistycznym, skandynawskim stylu, nie do końca sprawdzi się zdobiony kryształami, ciężki otok żyrandola. Z kolei wnętrza utrzymane w tonie etno mogą stracić swój urok, jeśli wprowadzimy w nie chromowane lampy w klimacie modern. Jeśli więc marzy nam się mieszkanie, którego wszyscy będą nam zazdrościć, zamiast eksperymentów stylistycznych, postawmy na równowagę, harmonię i dobry smak. W końcu „pokaż mi swój dom, a powiem ci, kim jesteś’.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium